Kto Saracenki zmuszał lub Turczynki

Aż przez zakazy świeckie lub duchowne,

Ażeby stroje nosiły stosowne?

Gdyby bezwstydne zgadły wieszczym duchem,

Jaki gniew nieba ściąga ta rozpusta,

Już by do wycia otworzyły usta.

Gdy się nie mylę, ich lament posłyszę

Wprzód nim twarz dziecka pokryje się puchem,

Które dziś do snu pieśń mamki kołysze.

Lecz mów, kto jesteś? O, nie bądź nam głuchy!