Jako widzicie, członki moje całe

Tu noszę z sobą, z krwią i kością całą.

Idę tam wyżej, by przestać być ślepym;

Tam czeka na mnie łaskawa niewiasta,

Łaską jej idę do bożego miasta.

Oto dlatego w świecie waszym śmiało

Wlokę na sobie to śmiertelne ciało.

Największą z żądz swych ukójcie w radości,

Oby was niebo pod swym wielkim sklepem,

Bez dna i brzegów, a pełne miłości,