«Spojrzyj, przypomnij, znałeś mię na ziemi».

Spojrzałem, świecił włosami jasnemi43,

W ruchach, w postawie zacność niepowszedna,

A kresą na wpół rozcięta brew jedna.

«Nie znam cię, panie!» odrzekłem z pokorą.

«Patrz!» tu na piersi wskazał ranę sporą,

Potem z uśmiechem mówił: «Od Manfreda

Pozdrów mą córkę, jak wrócisz na ziemię,

Matkę dwóch króli, jej królewskie plemię

Zna Sycylija, zna i Aragonia.