Prawda z ust twoich wieści skłamać nie da.

Gdy pierś mi przebił dwa razy miecz wroga,

Skonałem z wiarą w miłosierdzie Boga.

Grzech mój był wielki, lecz bożej dobroci

Nieogarnione, tak wielkie ramiona

Wszystkich obejmą, kto się do nich zwróci.

Gdyby z Konsency pasterz przez papieża

Wysłany proch mój polować jak zwierza,

Chciał widzieć w Bogu twarz jego miłości,

Dziś Benewentu szaniec przedmostowy