Z której porwano piękną Prozerpinę460,
I chwilę, gdy ją straciła jej matka
A ona świeżość wiośnianego kwiatka».
Gdy tanecznica skoczne kręgi toczy,
Sama na sobie obraca się długo,
Zaledwo jedną mknie stopą przed drugą:
Tak się na kwiatach lotem błyskawicy
Zwróciła ku mnie, podobna dziewicy,
Która w dół spuszcza swoje skromne oczy.
Ona odmową prośby mej nie drażni,