A blask ten coraz żywsze ognie niecił,

Którymi w końcu cały las oświecił480,

Mówiłem w myśli: «Skąd ten blask pochodzi?

W powietrzu jasnym słodkie wiały śpiewy,

Wtedy ja z dobrej żarliwości ducha

Jąłem wyrzekać na zuchwałość Ewy;

Bo tam, gdzie ziemia i gdzie niebo słucha,

Jedna niewiasta, ledwo że wyrosła,

Już być pod jakąś zasłoną nie zniosła:

A gdyby pod tą została zasłoną,