Mógłbym i prędzej, i dłużej zaiste

Uciech tych słodycz czuć niewysłowioną.

Wielkim zadatkiem uciech kołysany

Wiecznych, mających trwanie rzeczywiste,

Gdy szedłem z wolna i cały zmieszany,

Powietrze jakby ogniem zapalone

Buchnęło światłem przez liście zielone:

Dźwięk słodki, cośmy słyszeli już wcześniej,

Stał się wyraźną, czystą nutą pieśni.

O! jeślim cierpiał dla was, święte panny481,