I jak powietrze w tyle malowały

W barwiste pręgi, które pozór miały

Pędzlów489 ciągnących na dłuż linijami:

Gdy w górze błyszczał łuk z siedmiu pręgami,

Jakimi dla nas zdobi niebo czasem

Słońce swym łukiem, księżyc swoim pasem.

Gdy te sztandary już nikły w oddali,

Jakby ich pochód wódz urządził biegły,

W przedziałach świecznik każdy postępuje

O dziesięć kroków od siebie odległy490.