Jak matka dziecku, tak ona surową
Wydała mi się, choć pełna słodyczy,
Czułem w pieszczocie jej słów jad goryczy.
Ona umilkła, a wzwyż nad jej głową
Poczęli nagle śpiewać aniołowie:
«W tobiem ja, Panie, położył nadzieję523!»
Aż psalm na wierszu ucięli w połowie!
«Tyś mię postawił na miejscu przestronnem».
Jak śnieg na górach osiwiałych szronem,
Co od północy grodzą ziemię włoską,