Słuchaj, a odsuń wszelkie łez twych ziarno.

Tam ciało moje w mogile zamknięte

Mogłoby natchnąć cele życia święte;

Nigdy natury albo sztuki dzieło

Większą rozkoszą ciebie nie natchnęło,

Jak moje piękne, gdzie żył duch mój, ciało,

A które teraz w proch się rozsypało.

Gdy przez śmierć moją arcyrozkosz taka

Znikła dla ciebie, czyż piękność czasową

Po mojej mogłeś pożądać na nowo?