Dąb czerstwy z mniejszym upada oporem

Przed huraganem albo pod toporem,

Jak ja podniosłem brodę z jej rozkazu537:

Gdy twarz przez brodę, całość przez część zowie,

Słów gorzkich żądło poczułem do razu.

W chwili, gdym moje podnosił źrenice,

Przestali rzucać kwiaty aniołowie,

Wzrok mój nieśmiały padł na Beatrycę

Patrzącą w gryfa postać promienistą,

W jednej osobie z naturą dwoistą.