Głaz, co tę górę opasywał kołem.
Tam razem oba siedliśmy znużeni,
Skąd najpierw szliśmy na wschód obróceni,
Bo szlak przebyty mierzyć okiem błogo!
Naprzód w dół, potem spojrzałem na słońce,
Blask z lewej strony na nas rzucające.
Wirgili widząc, żem się mocno zdziwił,
Że wóz słoneczny od nas tor swój skrzywił,
Schylony więcej pod biegun północy53,
Rzekł: «Gdyby Kastor i Polluks był bliżej