A jak na Tabor woń jabłoni luba567,
Której owocu aniołowie chciwi
Bez przerwy w niebie ucztują szczęśliwi,
Znęciła Piotra, Jana i Jakuba,
Gdzie przed niebieskim blaskiem wywróceni,
Wstali na słowo, co z grobowych cieni
Budzi umarłych i wtenczas widzieli
Jak Eliasz, Mojżesz w obłokach zniknęli;
I jak ich mistrza, który w niebo wzlata,
Czerwona z białą zmieniła się szata;