Patrz, ten duch więcej zda się być niedbały,

Niżby w lenistwie miał siostrę rodzoną».

Duch spojrzał na nas, wzrok ukosem toczy,

Niżej swych kolan podniósł na nas oczy

I rzekł: «Idź wyżej, jeśliś tak waleczny!»

Poznałem ducha, choć brakło oddechu

W znużonej piersi, podszedłem do niego;

Wtedy od kolan podniosła się głowa,

Leniwiec ledwo wyjąkał te słowa:

«Czy uważałeś, dlaczego tu łamie