Na wstyd i skazę liliji herbowej;

Patrz, jak pierś tłucze z zgryzoty i bólu!

Patrz, drugi wzdycha, i na pięść swej dłoni

Jak na wezgłowie skroń poważnie kłoni;

Widząc wcielone zło w Filipie królu,

Nad każdym jego bolejąc złym czynem,

Smucą się oba, ów zięciem, ten synem.

Patrz, to Piotr mężny, Karol Orlonosy103,

Słuchaj, jak nucą pieśń zgodnymi głosy!

Pierwszy był sławnym królem za żywota;