Tak dnem piaszczystym ta krynica bieży212.
Oba jej brzegi wysłane granitem,
Trzeba, myślałem, iść wzdłuż jej korytem.
«Wśród mnóstwa rzeczy, co ci, mój kochany,
Już pokazałem po wyjściu z tej bramy,
Której nikomu próg niezakazany,
Jeszcześ nie widział tak ciekawej pono.
Patrz, wody w siebie wszystkie ognie chłoną!»
Mistrz mój tak mówił; więc prosiłem jego,
Aby mi podał pokarm, do którego