Zebrać zarazem tylu nieboszczyków:

Poznałem wielu i ów cień, co zbłądził

Wielkim ustępstwem45. Pojąłem w tej chwili

Obrzydłych niebu i piekłu grzeszników.

Ci nieszczęśliwi, co żyjąc, nie żyli,

Szli nadzy, szpetnie obnażone ciało

Bez przerwy mnóstwo much i os kąsało46.

Krew z ich policzków tryskała kroplami;

Krew spadającą, zmieszaną ze łzami,

U stóp ich głodne robactwo chwytało.