Patrzałem dalej: przybyły lud świeży,

Nad wielką rzeką snuł się wzdłuż wybrzeży.

Więc rzekłem: «Mistrzu, zapytać cię muszę,

Racz mnie oświecić, jakie to są dusze?

I jakie prawo, ile dojrzeć mogę,

Nagli je w dalszą przez tę rzekę drogę?

Po co tak śpieszą, gdzie ich cel podróży?»

A on: «Rzecz cała jasno się wyłoży

Nie wprzód, aż przyjdziem nad brzeg Acheronu47».

Odgadłszy z mistrza surowego tonu