Między czarniejsze strąciły je dusze,

W krąg głębszy; gdy śmiesz zstąpić tak głęboko,

Wszystkich ich społem tam ujrzysz na oko.

Gdy cię świat słodki do powrotu znęci,

Przypomnij, proszę, mnie ziomków pamięci.

Dłużej nie mówię, ucinam rozmowę».

Wtenczas utkwione we mnie prosto oczy

Wykrzywił zezem i trochę z uboczy

Popatrzał na mnie, potem schylił głowę

I zapadł w błoto. Przewodnik mój rzecze: