My schodziliśmy powoli w krąg czwarty 99,

Bliżej zważając to miejsce boleści,

Kędy złe świata całego się mieści.

Sprawiedliwości boża! Kto ogarnie

Nowe, com widział, kary i męczarnie,

Nagotowane tam przez twoje rządy?

Dlaczego błędy nasze tak nas toczą?

Jak gdy Charybdy dwa przeciwne prądy

Zetrą się z sobą, od siebie odskoczą,

Tak się ścierają tam duchy z duchami100