Patrzając na nią, słońce się zachwyca.
Nie tylko czułem, lecz wierzyłem szczerze,
Że już naprawdę jestem w trzeciej sferze,
Widząc piękniejsze mojej Pani lica.
Jak grę promieni w blasku rannej rosy,
Jak w ogniu iskry widzimy oczyma,
Jak w chórze głosów rozpoznajem głosy,
Gdy jeden stale jedną nutę trzyma,
Drugi przechodzi w spadki harmonijne;
Widziałem w świetle gwiazdy światła inne,