W mądrości ducha gdy dojrzał nad lata,

Zajął się pilnie uprawą winnicy.

Gdy przyszedł poznać majestat Piotrowy,

Co niegdyś wspierał ubogie i wdowy,

A dziś ma dla nich serce kute z miedzi,

(O co ja świętej nie skarżę stolicy,

Lecz raczej tego, który na niej siedzi215),

Nie żądał płatnych odpustów, pacierzy,

By za sześć liczbę dwa lub trzy odliczył216

I niezajętych posad mieć nie życzył,