Kto wie, że piękność nam światła odsłania

Coraz to żywsze, im wyżej nas wznoszą,

I żem w tej chwili w oczy mojej pani

Nie patrzał, chociaż cały w niej i dla niej,

Ten mnie, w czym siebie oskarżam, nie zgani,

Wymówkę moją przyjmie choć w połowie

I jasną prawdę dopatrzy w tej mowie:

Bo się wysłowić nie da rozkosz święta,

Czystsza, im wyżej jest z nas w niebo wzięta.

Pieśń XV