Ciąg dalszy. Kaciagwida przepowiada poecie wygnanie jego, gościnny pobyt u Kangranda, sławę jego poematu, upatrując w Dantem powołanego kaznodzieję i nauczyciela.

Syn nieroztropny, co pytał rodzicy327,

Czy prawda, że był bez ojca poczęty,

Dotąd jest jeszcze przestrogą dla matek,

By mniej słabymi były dla swych dziatek.

Takim się wydać mogłem Beatrycy

I tej światłości promiennej i świętej,

Która wpierw dla mnie swe miejsce zmieniła.

Dlatego moja Pani tak mówiła:

«Wyrzuć na zewnątrz cały zapał chęci,