I na tym krzyżu w kolej Guiskarda
Przebiegły światła Godfreda, Ryszarda346.
Wtenczas zmieszane z drugimi światłami,
Równie szybkimi wirując kręgami,
Dowiodło światło, co do mnie mówiło,
Jakim śpiewakiem w chórze niebios było.
Spojrzałem w lewo, aby w Beatrycy
Czytać powinność moją, z jej źrenicy,
Z jej słów i gestów: i widziałem oczy
Takie wesołe, wzrok jej tak uroczy,