Czysty jest czynem i myślą, i mową,

A że umiera bez chrztu i bez wiary,

Gdzież sprawiedliwość jego przyszłej kary?

Gdzie jego wina, jeśli on nie wierzy?

Co za trybunał twój z tak bystrym okiem,

Co o tysiące mil chce sądzić wzrokiem,

Który przestrzenie ledwo na piędź mierzy.

Kto z was tak ze mną szermuje na słowo,

Gdyby nie światłość Pisma wam święcąca367,

Musiałby wątpić i wątpić bez końca.