Tak by zwietrzała twa śmiertelna siła

Jak liść piorunem okruszony z drzewa.

Jużeśmy przyszli aż do siódmej gwiazdy406,

Co pod lwa piersią swe żary zagrzewa,

Które łagodząc z nim przyświeca ziemi407.

Myśl twoją ciskaj za oczyma twymi,

A zrób zwierciadło z oczu dla obrazu,

Co się w nich cały odbije do razu».

O! Kto by wiedział, jak strzelistym okiem

Błogosławionym pasłem się widokiem,