Czy mnie ten triumf po raz drugi spotka?

Gdy wspomnę o nim, łzą oczy zachodzą,

Płaczę mych grzechów i biję się w piersi.

A jak, zaprawdę, dosyć okamgnienia,

By wsadzić palec i wyjąć z płomienia,

Podobnie szybko stopą śmiertelnika

Wśród gwiazd stanąłem, co idą w ślad Byka430.

O świetne gwiazdy! jakże blask wasz gore,

Z was to mój geniusz, jaki on jest, biorę;

Z wami wschodziło, z wami zachodziło