Gdy się kryjomie i nagle przebije

Promień słoneczny przez szczelinę chmury

Widziałem światła oświecone z góry,

Nie widząc źródła, co ich blask roznieca447

Łaskawa siła, która tak oświeca,

Tak się podniosła nad światła okolne,

Że moim oczom dała miejsce wolne

Widzieć, gdy patrzeć już nie były zdolne

Imię pięknego kwiatu448, które zawsze

Modląc się wzywam rano i wieczorem,