Duch mój zwróciło na płomię jaskrawsze,
Największe między światłami świętymi449;
A gdy mi dwoje ócz moich w prawdziwej
Piękności, obraz owej gwiazdy żywej
Odmalowały zgodnie z jego wzorem,
Z nieba zstąpiła światłość zaiskrzona450,
Mająca formę koła jak korona,
Wieńcząc tę gwiazdę biegła wokoło niej.
Ta melodyja, jaka tu nam dzwoni
Najsłodszą nutą, co za serce chwyta,