Aby Maryi zastąpił jej syna490.»
I z tych światłości swych oczu nie zdjęła,
Potem, jak przedtem, nim mówić zaczęła.
Jak ten, co długo wzrok zatapia w słońcu,
Zmierzcha mu w oczach, nic nie widzi w końcu,
Wobec ostatniej światłości olśnąłem491.
Głos z niej przemówił: — «Dlaczego oczyma
Szukasz tu rzeczy takiej, której nie ma492?
Wiedz, ciało moje jest ziemią na ziemi,
I takim będzie z ciałami innemi,