Aż liczba nasza złoży liczbę społem,
Wprzód zakreśloną wiecznym przeznaczeniem.
Dwa tylko światła z podwójnym odzieniem
Wzleciały w niebo w chwale i w pokorze493
I tak się noszą w tym wiecznym klasztorze494.
Na świecie waszym powtórz, co ja mówię».
Słysząc to, koło stanęło zdumione,
Z trzech świateł, z dźwięku trzech głosów złożone.
Tak gdy chcą spocząć znużeni majtkowie
W chwili, gdy wodę wiosłem krajać mają,