Wiekuistego ogród ogrodnika,

Ile on więcej im dobra udziela505».

Gdym zamilkł, w niebie zabrzmiał hymn wesela

I mojej Pani głos chórem objęty

Śpiewał z drugimi: «Święty! święty! święty!».

Jak gdy się budzim na światło rażące

Zmysłem widzenia, co bieży bez przerwy

Spotykać światło przez wszystkie ócz nerwy,

Półsenni patrzym z bojaźnią dokoła

Póty, nim trwoga sąd w pomoc przywoła,