Przeto żal świateł, co zarazem znikły,
I miłość moja mnie zwrócić zmusiły
Stęsknione oczy znów do Beatrycy.
Gdyby tu wszystkie (gdzież taka wymowa!),
Jakie mówiłem dotąd o niej słowa,
W jedną pochwałę razem się złączyły,
Na ten raz jeszcze byłaby za małą.
Widziałem piękność jej tak doskonałą,
Że tylko może ten, co piękność daje,
Jeden jej Stwórca pojmować ją całą.