Nie chcąc nic słyszeć i mówić, milczałem.
Pielgrzym, gdzie doznał łask niebieskich cudu,
Pilnie kościoła rozpatruje mury,
By zapamiętał, jakiej jest struktury,
I opowiedział drugim z przypomnienia.
Podobnie patrząc w to niebo wesoło,
Przeprowadzałem po nim me spojrzenia
I najwyraźniej widziałem oblicza,
Z jakich wybłyska miłość tajemnicza,
A wszystkie światłem oświecone z góry