Lecz ja duszące z ciebie zdejmę węzły,
W jakie twe myśli badawcze uwięzły.
Tu chęci mają swą wagę i miarę:
Wiedz, że tym państwem ślepy traf nie włada,
Bo w cichym prawu wiecznemu poddaństwie,
Wszystko do miejsca swojego w tym państwie
Ściśle jak pierścień do palca przypada.
Dlatego z pieluch te dusze szczęśliwe
Wchodząc za wcześnie w to życie prawdziwe,
Niżej lub wyżej są nie bez przyczyny.