Król tej bezmiernej, bez granic krainy,

Którego miłość szczęściem tak wysokim,

Taką miłością jej mieszkańców poi,

Że każda żądza tu jest w pełni swojej:

Stwarzając wszystkie dusze pod swym okiem,

Sam je nierówną łaską uposażył,

Jak ją na szali swej woli odważył.

Pismo ci święte najwyraźniej mówi

O dwojgu bliźniąt, jak niesforne dziatki

Trzęsły się z gniewu w żywocie swej matki614,