Przerwał nić przędzy, co się tu zaczyna,

Jak niespokojny czułbyś głód nowości?

Sądź wedle siebie, ile te światłości

Bodły mnie wiedzieć, skąd i jakie były,

Odkąd się moim oczom objawiły.

— «O, urodzony szczęśliwie z powicia!

Któremu z wyższej dozwolono łaski

Wiecznych triumfów tu oglądać trony,

Wpierw nim rzuciłeś bojowanie życia!

My tu światłością świecim, co swe blaski