O! Kto chcesz nazwać rzecz po jej imieniu,
Miejsce to nie zwij Asyżem z powodu
Że straci wiele na słowa znaczeniu,
Zwać je właściwiej miejscem słońca wschodu,
Co ledwo weszło ponad ziemią skrzepłą,
Świat poczuł jego dobroczynne ciepło.
Od dziecka z ojcem wiódł wojnę zaciętą
O swą kochankę, o niewiastę świętą1324,
Której jak śmierci, choć ta nie dba o to,
Nikt nie otwiera swoich drzwi z ochotą.