Tworzą szmer dźwięczny temu słuchaczowi,

Co jego nuty wyraźnej nie złowi,

Taki na krzyżu lał się dźwięk uroczy

Ze świateł, jakie postrzegły me oczy,

Który mą duszę przenikał zapałem,

Chociaż ich hymnu sam nie rozumiałem.

Czułem, że śpiewa wysokie pochwały,

Bo w nim te słowa najwyraźniej brzmiały:

«Wstań i zwyciężaj!» choć szły mimo ucha,

Jak temu, co nie rozumie, a słucha.