Tworzyła iskrę większego połysku.

Iskier tych liczba rosła nieskończenie,

Jako warcabne kostki przez mnożenie:

Z chóru do chóru Hosannę słyszałem,

Aż do stałego punktu, który całem

Kołem tych chórów wedle woli swojej

Rządzi, że każde gdzie stało, tam stoi.

A ona widząc w mym duchu zwątpienie,

Rzekła: «W tych pierwszych kręgach ile zdążą

Same Serafy i Cheruby krążą1681,