Błyśnie na niebie po raz pięćdziesiąty151,

Doznasz na sobie, jak ta sztuka trudna!

Lecz mów, nim wrócisz w swe rodzinne kąty,

Co moi temu zrobili ludowi,

Że na nich prawa tak dzikie stanowi?152

Ja na to: «Od krwi wielkiego rozlewu,

Zaczerwieniona Arbia153 posoką,

Ten lud pobudza do zemsty i gniewu».

Tu potrząsł154 głową, westchnąwszy głęboko:

«Nie jeden», mówił, «przy Arbii byłem,