Wiały pokojem i ogniem na różę:

Jednak ta rzesza ciągle latająca

W górę to na dół, od kwiatu do słońca,

Nie zakrywała patrzącemu oku

Okolicznego blasku i widoku;

Bo światłość boska świat z końca do końca

Przenika w miarę, ile jej jest godnym,

Niehamowana wypadkiem przygodnym.

Błogie, bezpieczne to królestwo całe,

Starym i nowym ludem zamieszkałe1726,