Rzeczy, wypadki, ich różne własności,
W księdze tej łączy taka jedność zwięzła,
Jak w pączku kwiatu zieloność i kwiecie.
Nawet powszechną formę tego węzła,
Najmocniej wierzę, żem widział na oko,
Bo gdy to mówię, radość niepowszedna
Czuję, jak pierś mi wypełnia szeroko.
W letarg mnie większy wtrąca chwila jedna,
Niż świat dwudzieste i więcej stulecie,
Odkąd na wielkie Neptuna zdziwienie