«O kto bądź jesteś, jak pal w dziurę wbity,»
Począłem mówić, «duchu nieszczęśliwy,
Jeżeli możesz, miarkuj ból twój żywy».
I stałem jak mnich kapturem zakryty,
Spowiadający zbójcę w jego jamie289,
Co się ma nad nim za chwilę zawalić;
Gdy spowiedź chytry złoczyńca odkłada,
To woła mnicha, a ten go spowiada,
Chciałby na chwilę bliską śmierć oddalić.
Duch krzyknął290: «Ha, tu jesteś, Bonifacy?