«Sam, Gniewożarze, twym hakiem grzesznika

Ściągnij po grzbiecie i drzyj go na łyka!»

A ja: «Mów, mistrzu, kto ten nieszczęśliwy?

Mój wódz do niego zbliżył się i mówi:

«Skąd i kto jesteś?» On odrzekł wodzowi345:

«Jam się urodził w królestwie Nawarry.

Matka do dworskiej oddała mnie służby;

Ojciec mój strwonił fortunę i zdrowie,

Z niej ledwo został kęs na życie wdowie.

Wkrótce mnie dworskie oślepiły blaski,