Na wzór kolońskich skrojony kapturów

Kapice zewnątrz lśnią od złotych sznurów

A poły ołów podszywa ciężący.

Za Fryderyka kapica znajoma360

Przy tych byłaby tak lekka jak słoma.

O, zbyt na wieczność płaszczu mordujący

Na lewo szliśmy z takimi duchami,

Słuchając jęków, cierpiąc nad ich łzami.

Ci nieszczęśliwi ciężarem zgarbieni

Szli tak leniwo i ślimaczym ruchem,