Że wciąż się z nowym spotykałem duchem.

Rzekłem: «Mój wodzu, może wśród tych cieni

Są jacy sławni czynem lub imieniem?

Idąc, nawiasem wskaż ich mi spojrzeniem».

Jeden, toskańskiej słysząc mowy brzmienie,

Zakrzyknął za mną: «Wstrzymajcie swe kroki

Wy, co tak szybko idziecie w tym ciemnie;

Ty zaś, co pytasz, możesz sam ode mnie

Słyszeć odpowiedź». I wódz mój bez zwłoki

Stanął i mówił: «Zaczekajmy chwilę,