Obejmij głaz ten, lecz wprzódy oczyma

Rozpatruj pilno, czy twój ciężar strzyma».

Jak się wpatrzyłem, nie była to droga

Dla tych, co noszą kapice z ołowiu;

Bo ja i wódz mój, tak lekki Wirgili,

Ledwośmy z głazów na głazy kroczyli;

Gdyby nie krótsza ścieżka między skałą,

Sam nie wiem, co by z mym wodzem się stało,

Mnie by pokonał trud, a w końcu trwoga.

Lecz jako skały zwane Złe Tłumoki