Wpadłem w tę jamę, jeszcze nie ma roku.

W życiu zwierzęcym całą rozkosz czułem

I nie człowiekiem, byłem istnym mułem.

Imię jest moje Fucci, a Pistoja

Była to godna mnie jaskinia moja372.

A ja do wodza: «Niech nie rusza kroku!

Spytaj, w tę jamę wtrącono go za co?

Znałem go, był on krewki i ladaco».

Grzesznik to słysząc, nie unikał wzroku,

Zwrócił się do mnie z twarzą obojętną,